sobota, 1 grudnia 2012

#26

Tą sobotę na pewno zaliczam do tych udanych ;* Cały dzień spędziłam z Julką, Żanettą i chwilkę z Agnieszką. No to tak. Najpierw poszłyśmy na chwilkę po Agnieszkę, czekałyśmy na nią na klatce i zaczęło nam odwalać. Żanetta wychodziła za szybę od bramy i robiła głupie miny :D Nie mogłam, potem wgl zaczęłyśmy się przewracać itd. ;p . Poszłyśmy sobie na taki mostek i mijałyśmy stary psychiatryk w którym ponoć straszy. Gapiłyśmy się w niego trochę i Żanetta powiedziała:
- A gdyby tu kiedyś była biedronka i była by nawiedzona to też byście się bały?
- Noo, nawiedzał by nas duch jakiegoś kolesia którego przygniotła mąka ! ;o
Haahahahahahha nie mogę. Potem wgl zaczęłyśmy opowiadać sobie jakieś straszne historie i się zaczęłyśmy wydzierać, bo nam się wydawało, że ktoś nas śledzi -,-. Jesteśmy na mostku, miałyśmy robić sobie zdjęcia a Julka:
-Ej Karen, właśnie tu gdzie stoisz powiesił się kiedyś jakiś typek -,-
-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
I uciekamy ... potem się tak z tego śmiałam :D. Odprowadziłyśmy Agnieszkę i poszłyśmy na chwilkę do mnie po kasę na BE POWERA *.*. Potem jeszcze do Żanetty bo też musiała coś kupić w biedronce :). Czekamy z Julką na Żanette na klatce ... wychodzi Żanetta, schodzimy po schodach a ta się przewraca hahaha leży na ziemi i się ryje :D Nie mogłam po prostu tam z Julką, myślałam że padnę ! Podniosłyśmy Żanettę i poszłyśmy do biedronki. Żanetta tam się zaczęła z wszystkimi witać, do ochroniarza coś tam gadała hehe. Idziemy z Julką po papier toaletowy. Wyciągamy z takiej sterty paczkę kurde ze środka, wszystko się rusza hehehe .. wyjęłyśmy i szybko uciekłyśmy, żeby jak by coś nie było na nas :D Kupiłyśmy wszystko i poszłyśmy to odnieść. Poszłyśmy do Julki. Po drodze, przed policją Żanetta z Julką się jakoś przewróciły, nawet nie wiem jak hehe. Poszłyśmy do żabki, zaczęłyśmy biec bo zapaliło się miętowe. Potem na drugich światłach czekamy na miętowe, a Żanetta leci na czerwonym i się drze na całą Oleśnicę, że musi się śpieszyć bo w żabce jest promocja na wódkę hahahhahahhahahah ! :D Kupiłyśmy żelki, takie robaki czy co to tam kurde było. Julka włożyła sobie do buzi i do mnie czy chcę xD. Wzięłam sobie połowę hahaha Julka się odwraca a Żanetta za nią z takim żelkiem w gębie i z wielkim smilem hahahhahahhahahhahahha :D NIE NO JA NIE MOGĘ ! Potem przechodzimy koło Gim1 i Żanetta zaczęła śpiewać: Koń Rafał, Koń Rafał. Ja do niej:
-Żanetta cicho, bo pomyślą że pijana jesteś
- Nananinaninaaaaa !
FACE PALM ! ;* Koło nowego kościoła, Julka włączyła Gangnam Style i na refrenie zaczęłyśmy tańczyć jak jakieś kretynki hahaha. Potem Julka złapała Żanettę za nogę i chyba się wtedy znowu przewróciły .. hehe nie wiem, nie pamiętam dokładnie co tam się działo. Jak byłyśmy już u Julki, miałyśmy sobie robić zdjęcia, ale zaczęło nam nieźle odwalać i Julka z Żanettą zaczęły się bić poduszkami :D I tyle ... piękny dzień, jutro powtórka jak wszystko wypali ;* Mam zdjęcia, ale coś mi się w telefonie zrobiło i nie mogę ich wgl przegrać na kompa :( Macie tu zajefajną pioseneczkę ;*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz